Blog
witas1972
Witek
Witek Szukający sensownego zajęcia
82 obserwujących 664 notki 1223906 odsłon
Witek, 3 czerwca 2017 r.

PO i były dyrektor bronią wystawy Muzeum II wojny jak niepodległości

1811 65 0 A A A

Wiosną ubiegłego roku opublikowałem dosyć rezonansowy artykuł pt. "Gdańska wojna o Muzeum II wojny". W nim napisałem m.in.: "połączone placówki powinny dostać marketingowo lepszą nazwę Muzeum Westerplatte i II Wojny Światowej i powinny się wzajemnie uzupełniać, a nie ze sobą konkurować".
   Prawie rok później wicepremier Gliński zdecydował się na odważny krok powołania na dyrektora nowo połączonych muzeów II wojny i Westerplatte młodego, świetnie zapowiadającego się historyka gdańskiego IPN dr Karola Nawrockiego.
   Naturalnie zgodnie z tym, co napisałem wtedy: "oburzonemu Adamowiczowi z gdańskiej PO nie chodzi o nazwę muzeum, jego idee, kształt i treść ekspozycji, a o wpływ na obsadę personalną tychże ważnych propagandowo placówek." 
- wybór bardzo nie spodobał się całej Platformie, jak i zwalnianemu dyrektorowi Machcewiczowi.
- Pan Nawrocki jest figurantem politycznym, komisarzem zesłanym do tego muzeum. Jaki uczciwy, rzetelny naukowiec będzie dyrektorem po twórcy, profesorze Machcewiczu? Trzeba mieć ciśnienie na karierę, że przyjmuje się po kimś takim pracę - mówił prezydent Gdańska Adamowicz w Rozmowie Kontrolowanej Radia Gdańsk.
- Cały czas mam akt notarialny, akt darowizny. Zareaguję wtedy, kiedy będą podejmowane działania z nim niezgodne. 
- Obserwuję, co dzieje się w Muzeum II Wojny Światowej. Na razie pan Nawrocki, dysponent polityczny, nie degraduje wystawy stałej."
https://radiogdansk.pl/wiadomosci/item/56059-adamowicz-i-po-bronia-muzeum-ii-wojny-swiatowej-miasto-pojdzie-do-sadu

   Młodość (34 lata) nowego dyrektora natychmiast zaczęto przedstawiać jako wadę, zapominając wcześniejsze zachwalanie 28-letniego małżonka platformerskiej radnej, potem posłanki POmaski Macieja Krupy - właśnie jako młodego, niezaangażowanego w historyczne spory człowieka z zewnątrz:
- "Maciek ma talent organizacyjny, a poza tym potrzebuję kogoś zaufanego na tym stanowisku" – mówił ówczesny minister Nowak (PO) o nominacji.
– "Pan Krupa ma bardzo dobrą znajomość trzech języków" – zaznaczył z kolei Mirosław Kamiński (PO), prezes Pomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. (Ów Mirosław pewnie żadnej (lingwinistycznej - Kogoś tam musi znać ;), bo na pewno nie języka polskiego - W.)

    To, iż dr Nawrocki zajmował się do tej pory  historią najnowszą, specjalizujący się w "polskiej zbrodni w Jedwabnem" profesor przedstawił jako eliminującą przeszkodę, zapominając wcześniejsze słowa swojego szefa, premiera Tuska, 
jak i samego PO-wskiego kandytata na dyrektora historycznej placówki: 
- "Brak zainteresowania historią to moja zaleta. Dzięki temu będę mógł chłodnym okiem patrzeć na konflikty naukowców – oświadcza 28-letni Maciej Krupa".
   Nawet Gazeta napisała wtedy: "Kandydatura Krupy wywołała ogólnopolską burzę medialną. Niesmak powstał też w samej PO. Nowak i Krupa poinformowali o nowym dyrektorze budowanego muzeum, zanim decyzję w tej sprawie podjął oficjalnie minister kultury."
   Przypomnę, iż taki pośpiech chwalenia się obu koleżków z gdańskiego podwórka wiązał się z wewnątrz platformerskim ślubem Pomaski i Krupy, na który taki właśnie prezent - posada dyrektora Muzeum - był pomyślany:
Gdańska wojna o Muzeum II Wojny
Na foto trojmiasto.wyborcza: prezydent Gdańska Adamowicz (co ciągnął samolot OLT/Amber Gold), marszałek pomorskiego Kozłowski, POmaska, Krupa - wszyscy PO
Ale "ten misterny plan poszedł w ... out" ;) Zbyt szybko się kolesie cieszyli...

   Przeszły lata, nawet epoka, zmienił się rząd i wizja polskiej polityki historycznej, której symbolem było pytanie Andrzeja Duda do urzędującego prezydenta z PO podczas debaty, dlaczego uznał Polaków za naród - sprawcę odpowiedzialnego za tragedię w Jedwabnem? 
„naród ofiar był także sprawcą”. Panie prezydencie, jak wygląda pana polityka obrony dobrego imienia Polski, jeżeli pan w swoich wystąpieniach używa określenia, które niszczy rzeczywistą pamięć historyczną?" 
- na które "Bul"-Komorowski,  z wykształcenia historyk i z zawodu nauczyciel, pożal się Boże, historii i religii, umiał odpowiedzieć głównie SKOKami, senatorem Biereckim i Luksemburgiem ...

tvp.info/20106395/polityka-historyczna-w-debacie-duda-zagral-jedwabnem-prezydent-zrewanzowal-sie-pytaniem-o-skok-i-dal-miniwyklad 

   P
retekstem do obrony starych porządków przez personalny atak, stały się uwagi nowego dyrektora Nawrockiego do wyraźnych błędów i rażących braków wystawy organizowanego od 8 lat Muzeum. Zagrzmiał zwolniony dyrektor:
- "Ta wystawa jest efektem ośmiu lat ciężkiej pracy najwybitniejszych historyków polskich i zagranicznych, z którymi dr Nawrocki nie może się równać pod żadnym względem" – dodał, przypominając, że pod tą ekspozycją podpisali się tak wybitni znawcy II wojny i XX-wiecznych totalitaryzmów jak Norman Davies, Timothy Snyder, Tomasz Szarota, Włodzimierz Borodziej czy Jerzy Borejsza". 
- Dyżurny platformiany historyk z importu Davies nikogo chyba nie zdziwił, natomiast mnie zaskoczyło ostatnie nazwisko, które kojarzyło mi się baaardzo nieładnie. Nie wierzyłem własnym odczuciom, więc sprawdziłem w necie i ... :
...Jerzy Borejsza, właściwie Beniamin Goldberg - publicysta, propagandysta, działacz komunistyczny, polityczny i kulturalny, wydawca, narodowości żydowskiej; brat Józefa Różańskiego i ojciec Jerzego Wojciecha Borejszy. (...)
W 1929 wstąpił do Komunistycznej Partii Polski (KPP), zajmując się agitacją i propagandą, za co był z przerwami więziony w latach 1933–1935. W 1935, po tym jak Komintern zalecił wdrażanie w życie pomysłu tzw. frontu ludowego, zaczął publikować, już pod nazwiskiem Jerzy Boreisza. 19 listopada 1939 podpisał oświadczenie pisarzy polskich, witające przyłączenie Zachodniej Ukrainy do Ukrainy Radzieckiej. 19 września 1940 został uroczyście przyjęty do Związku Radzieckich Pisarzy Ukrainy.  Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej w latach 1942–1943 walczył jako ochotnik w Armii Czerwonej. W 1 Armii Wojska Polskiego dosłużył się stopnia majora. Od 1944 należał do Polskiej Partii Robotniczej (PPR), później PZPR. Zorganizował i redagował naczelny organ PKWN. W ostatnich latach podjął się wraz z Wandą Jakubowską stworzenia biograficznego filmu o generale Karolu Świerczewskim"
(- miałem okazję obejrzeć tego mega-długiego pierwszego PRL-owskiego"pułkownika", dużo tam o "gestapowskich i amerykańskich agentach" Gomułce i Zawadzkim, późniejszych liderach PRL ;)) oraz piękne anty-kłamstwo o Powstaniu Warszawskim: "niewiarygodna podłość jaka nie ma równych w dziejach Polski" - W.) 

- Ale to chyba nie ten! To o jego ojcu - jak widać super-resortowe dziecię, w dodatku z importu - sowieckiego jak wyborcza komisja pułkownika Aarona Pałkina. Kliknąłem przy okazji brata, czyli stryja autorytetu byłego dyrektora Machcewicza:
Józef Różański pierwotnie Józef Goldberg – oficer NKWD i MBP, zbrodniarz stalinowski.
W 1940 rozpoczął pracę w Oddziale Politycznym NKWD dla polskich jeńców 1939 – pełnił funkcję oficera polityczno-wychowawczego oraz służył za tłumacza. Słynął z donosicielstwa do NKWD na wszystkich, w tym także swoich towarzyszy. W tym czasie zaskarbił sobie względy późniejszego założyciela "polskiej" bezpieki – gen. NKWD Iwana Sierowa. 22 czerwca 1941 roku dobrowolnie wstąpił do Armii Czerwonej, a 27.6 rozkazem Berii odwołany z powrotem do NKWD. Latem 1941 w czasie ewakuacji brał udział w rozstrzeliwaniu więźniów. Następnie wyjechał w głąb ZSRR, gdzie aż do 1943 pracował w NKWD. 16.9.1945 został kierownikiem Wydziału IV Samodzielnego MBP. 1.7.1947 został pułkownikiem i dyrektorem Departamentu Śledczego MBP w stopniu kapitana WP. Szybki awans w strukturach MBP zawdzięczał temu, że bez wahania wykonywał polecenia Bolesława Bieruta i Iwana Sierowa wobec których był w pełni dyspozycyjny.
   Ponurą sławę zdobyły metody śledcze Różańskiego, które sprowadzały się do dopasowywania materiału śledczego do wcześniej opracowanych tez oskarżenia. Zeznania były wydobywane za pomocą tortur, które Różański stosował powszechnie. Zyskał sobie miano człowieka bezwzględnego i niezwykle brutalnego. Osoby przez niego przesłuchiwane mówiły, że był sadystą. Różański sam bił do krwi, tolerował bicie i podżegał do niego podwładnych mu funkcjonariuszy, bijąc w ich obecności. Jego istotną umiejętnością „zawodową” było psychiczne dręczenie ludzi w śledztwie i wydostawanie od nich tą drogą informacji, często fałszywych, których wcześniej nie podaliby nawet podczas tortur w katowniach gestapo. Setki osób, przesłuchiwanych przez Różańskiego lub jego podwładnych, straciło życie lub zostało kalekami. Nadzorował śledztwo w sprawie Witolda Pileckiego i jest faktycznym sprawcą skazania go na karę śmierci."

-
Brak jakiejkolwiek informacji o roli i bohaterstwie rotmistrza Pileckiego, ochotnika do KL AUschwitz i Żołnierza Wyklętego w ekspozycji od Machcewicz i Borejsza vel Różański-Goldberg już chyba nikogo nie dziwi? Jak i wrogość od lat rządzącej w Gdańsku sitwy (jest na tę formację inne, włoskiego pochodzenia określenie) do nazwania placu, na którym znajduje się Muzeum, imieniem Witolda Pileckiego. 

- Na kogo więc powołuje się profesor od polskiego sprawstwa (czyżby i kierowniczego?)  w Jedwabnem? 
Musi chyba na studenta Uniwersytetu w Kazaniu (za Stalina) i w Moskwie (za Berii i Kaganowicza) - 
Jerzy Wojciech Borejsza – publicysta i historyk. W latach 1952-53 studiował na Uniwersytecie Kazańskim, a następnie na Uniwersytecie Moskiewskim. W ramach represji pomarcowych zatrzymano wnioski o jego docenturę. W Instytucie Historii PAN jednak uzyskał tytuł docenta i w pamiętnym 39-tym roku PRL-u profesora. W wolnej Polsce otrzymał stanowisko kierownika Zakładu Systemów Totalitarnych i Dziejów Drugiej Wojny Światowej. Od 2004 jest  profesorem Wydziału Nauk Historycznych UMK, a od 2009 Wydziału Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych tego uniwersytetu." (wszystkie życiorysy za wikipedia) 

   Zrozumiały jest teraz ton Machcewicza, który twierdzi autorytatywnie:  
- "nie ma w Polsce innej wystawy, na której radziecki terror byłby pokazany w równie dobitny sposób co w Muzeum II Wojny".
   Ja nie zaryzykuję sporu z tym kategorycznym stwierdzeniem, ponieważ nie znam wielu innych polskich wystaw SOWIECKIEGO ludobójstwa i terroru, jednak zwiedzając dzieło profesorów pod wodzą Machcewicza uderzył mnie BRAK:
* informacji o rosyjskiej wojnie domowej, jej metodach (np. użycie gazu bojowych wobec własnej ludności cywilnej) i ponad 10 milionach ofiar oraz masowej emigracji inteligencji w tym technicznej np. Igor Sikorsky po zwycięstwie komunistów;
* plakatów antyreligijnych i innej propagandy o "opium dla ludu" (Lenin), represje duchownych i wiernych (na przykładzie "Myśl w obcęgach" Cata-Mackiewicza), "kąciki bezbożnika" w szkołach;
* zmiana kalendarza na 5-dniowy tydzień, różny dla 5 kategorii robotników (w latach 1929-30), a potem 6-dniowy tydzień, bez nazw dni zdradzających religijne pochodzenie (do 1939 r.) :
: image

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"..kilka Twoich powstańczych pisanych w sierpniu 2009 i Twoje komentarze i interpretacja faktów w tym opis próby połączenia Starego Miasta z Żoliborzem są niesamowite. Powiem szczerze, że te Twoje teksty, wraz z książką Zbigniewa Sadkowskiego "Honor i Ojczyzna", należały do głównych motywów mojego zainteresowania się szczegółami." ALMANZOR 22.08
..."notki Witka, które - pisane na dużym poziomie adrenaliny - raczej się chłonie niż czyta..." "Prawda o Powstaniu, rozpoznawana na poziomie wydarzeń związanych z poszczególnymi pododdziałami, osobami, czy miejskimi zaułkami ma niespodziewaną moc oczyszczania Pamięci z ideolog. stereotypów i kłamstw. Wszak Historia w gruncie rzeczy składa się z prywatnych historii. Prawda na poziomie Wilanowskiej_1 jest dużo bardziej namacalna i bezdyskusyjna niż na poziomie wielkiej polityki. Spoza Pańskiego tekstu wyłania się ten przedziwny napęd Bohaterów, o których Pan pisze. I nawet ten najgłębszy sens Ofiar, czynionych bez patosu i bez zbędnych górnolotności" JES "Dzień chwały największej baonu "Zośka"
"350 lat temu Polakom i Ukraińcom zabrakło mądrości, wyrozumiałości, dojrzałości. Od buntu Chmielnickiego rozpoczął się powolny upadek naszego wspólnego państwa. Mimo że w umowie hadziackiej najrozsądniejsi z naszej i ukraińskiej strony próbowali jeszcze ratować to co się dało, za dużo krwi zostało wylane, za dużo było wzajemnych krzywd, żalów, pretensji. Ukraińcy liczyli że pod berłem carów będzie im lepiej. Jak na tym wyszli, sami wiedzą najlepiej - po 100 latach od Perejesławia autonomia Siczy była już fikcją, by ostatecznie została zlikwidowana dekretem Katarzyny wielkiej z 23 kwietnia 1775r. Taras Szewczenko pisał o Chmielnickim "oj, Bohdanku, nierozumny synu,..."
Po 350 latach dostaliśmy, my Polacy i Ukraińcy, od losu drugą szansę. Wznieść się ponad wzajemne uprzedzenia, spróbować zrozumieć że historia i geografia dając nam takich a nie innych sąsiadów (Rosję i Niemcy) skazały nas na sojusz, jeżeli chcemy żyć w wolnych i niepodległych krajach. To powrót do naszej wspólnej historii, droga oczywiście ryzykowna na której czyha wiele niebezpieczeństw, ale otwierająca przed Polską wielkie perspektywy. Niestety mam wrażenie, że polskie władze całkowicie porzuciły prowadzenie niezależnej polskiej polityki, zadowalając dla Polski rolą peryferyjnej prowincji europejskiej Rzeszy. W ten sposób z pewnością nie przyciągniemy Ukraińców do idei budowy silnego, trwałego polsko - ukraińskiego sojuszu.

image POLACY! PAMIĘTAJCIE KTO ZABIJAŁ WASZYCH RODAKÓW W 1943 ROKU! image1943-1944 RZEŹ WOŁYŃSKA - BESTIALSTWO POPEŁNIONE PRZEZ OUN-UPA
image
image
"Jakie było nastawienie całego społeczeństwa ukraińskiego? W książce wspomina Pani o ponad 300 Ukraińcach, którzy pomagali Polakom? - Najmniej zaangażowane w zbrodnie było starsze pokolenie i to właśnie starsi ludzie najczęściej pomagali, chociaż zdarzało się, że Polaków wspierały całe rodziny, niekiedy przypłacając to życiem. Liczba ok. 300 osób pomagających pokazuje tylko przypadki ustalone do 2000 roku, później ich znacznie przybyło, a o wielu nie wiemy. Jednak uczestnictwo w zbrodni, o różnym stopniu zaangażowania, było powszechne. Dlatego chcę podkreślić, że przy takim ogromie nienawiści i terroru zachowanie się po ludzku było bohaterstwem." naszdziennik.pl/index.php?dat=20081122&typ=my&id=my21.txt
Może warto pamiętać o tych lepszych Ukraińcach ? Może to będzie lepszą metodą na nacjonalizm ukraiński? Czy jest niebezpieczny? Jak zostanie ukierunkowany przeciw Lachiw (a są tacy, co umieją manipulować), to tak. Ale mam nadzieję, że im się to nie uda. Od nas też dużo zależy. WITEK 7.02.2011
Sprawiedliwi Ukraińcy z Wołynia'43
"Kresowa Księga Sprawiedliwych"
image image free counters
"Более подлого, низкого, и враждебно настроенного к России и русским человека чем Witek, я в в Салоне не видел" AKSKII 13.2.2013
Будапешт. меморандум от 5.12.1994 Пункт 1: "Российская Федерация, Соединенное Королевство Великобритании и Северной Ирландии и Соединенные Штаты Америки подтверждают Украине свое обязательство в соответствии с принципами Заключительного Акта СБСЕ уважать независимость, суверенитет и существующие границы Украины." Россия заключила с государством Украина "Договор о дружбе, сотрудничестве и партнерстве между Российской Федерацией и Украиной" в котором в Статье 2: "Высокие Договаривающиеся Стороны в соответствии с положениями Устава ООН и обязательствами по Заключительному акту Совещания по безопасности и сотрудничеству в Европе уважают территориальную целостность друг друга и подтверждают нерушимость существующих между ними границ."

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @ Kleofas Logic - akurat mój post nie jest o tym co było prawdziwą przyczyną pożaru (choć...
  • Dzięki - nie wiedziałem, że aż tylu - jak to się szybko rozprzestrzenia! Ale Amharowie, do...
  • Do Polandii nie doszły te pogłoski o "białym", który okazał się Etiopczykiem. Może...

Tagi

Tematy w dziale Kultura